Testy o wszystkim (Reklama: Wideofilmowanie i Fotograf ,Montarz, naprawy i spawanie )

Gdy się obudził rano, poczuł pragnienie, to eliksir upominał się o swoje prawa. Elryk sięgnął po manierkę i upił mały łyk, po czym wstał, umył się i przyłączył do Alnaca i Raika Na Seema siedzących już przy śniadaniu. Potem starzec zawołał o rącze i wytrzymałe wierzchowce, z których znany był klan Bauradimów i zaraz przyprowadzono im trzy z oazy, która kipiała od wszelkiej aktywności. Swoje przedstawienia zaczęli już komedianci, kuglarze i zaklinacze węży, wokół gawędziarzy i bardów zebrały się grupy dzieci, podczas gdy ich rodzice zajmowali się interesami. Dosiedli rumaków i odjechali w kierunku rysujących się mgliście na porannym horyzoncie Strzępiastych Filarów, gór od wieków rzeźbionych przez wiatry Pustyni Westchnień, aż naprawdę przypominać zaczęły wielkie kolumny obtłuczonego czerwonego kamienia wspierające samo sklepienie nieba. Elrykowi wydawało się z początku, że widzi ruiny jakiegoś starożytnego miasta, ale Alnac Kreb wyprowadził go z błędu. W rzeczy samej, w tej okolicy spotkać można wiele ruin farm, małych wiosek, a nawet całych miast, niegdyś pochłoniętych przez pustynię, a teraz czasem odsłanianych przez wiatry. Wielu budowało tu nawet po nadejściu pustyni, wierzyli, że wszystko szybko wróci do normy.

(Reklama: agrecol )