No i kto może ją teraz uratować? spytał cicho Raik Na Seem, jakby zakłopotany głośnym zachowaniem Elryka w miejscu medytacji. Albinos zapanował nad sobą i przeprosił gestem za wybuch. Czy nie ma napoju, który mógłby ją obudzić? Raik Na Seem pokręcił głową. Wszystkich pytaliśmy i wszędzie szukaliśmy. Zaklęcie rzucił przywódca Sekty Wróbla, który zginął, gdy przedwcześnie zapragnęliśmy zemsty. Raik Na Seem wyprowadził ich pomiędzy pogrążonymi w medytacji, obojętnymi na wydarzenia wokoło postaciami z powrotem na pustynię, gdzie stały warty. Lampy i pochodnie rzucały wielkie cienie na piasek, a światło rubinowego księżyca niczym krwawy przypływ zalewało wszystko szkarłatem. Elryk przypomniał sobie, jak kiedyś, w młodości, zwykł spoglądać we wnętrze Actoriosa wyobrażając sobie, iż klejnot jest przejściem do innych światów, a każda ścianka brylantu to brama do jednego wymiaru. Czytał wówczas sporo o multiwszechświecie i o teoriach tyczących jego budowy.

(Reklama: )
