Jako skarbnica wszelkiej wiedzy jej ludu, bez wątpienia musiała znać położenie Fortecy. Może zresztą nie wolno jej zdradzić go komukolwiek. Tak czy inaczej, zanim podejmie się jakiekolwiek dalsze kroki, trzeba obudzić Varadię z magicznego snu. Elryk wiedział jednak, że nawet wówczas nie będzie skłonny brać dziewczyny na spytki, błagać o zdradzenie sekretu, do którego nie miał żadnych praw. Mógł liczyć tylko na to, że tajemnica zostanie mu wyjawiona dobrowolnie, bez stawiania jakichkolwiek pytań. Nie byłby do tego zdolny. Raik Na Seem zdawał się rozumieć dylemat albinosa. Mój synu, jesteś przyjacielem mojego syna powiedział oficjalnym tonem. Wiemy, że nie jesteś naszym wrogiem i że nie przyszedłeś tu z własnej woli, by nas okraść. Wiemy też, że nie miałeś zamiaru zabierać niczego, co ma dla nas wartość. Wiedz zatem, Elryku z Melniboné, że jeśli Alnac Kreb obudzi naszą Świętą Dziewczynę, uczynimy co w naszej mocy, by skierować cię na drogę do Perłowej Fortecy.

(Reklama: )
